Początek października przynosi sporo ważnych wydarzeń dla dwóch młodszych, ale coraz mocniej widocznych gier karcianych. Star Wars: Unlimited jest dosłownie kilka dni od premiery dziewiątego dodatku, Homeworlds, który trafi do sprzedaży 9 października 2026 roku. W tym samym czasie Gundam Card Game przechodzi przez istotny moment rozwoju: 25 września wprowadzono nowe zasady dotyczące kart zakazanych i ograniczonych, kilka dni wcześniej do sprzedaży trafiły cztery nowe Starter Decki, a na horyzoncie znajduje się duży dodatek Stardust Trails.
Obie gry znajdują się więc w interesującym momencie, ale z nieco innych powodów. Star Wars: Unlimited próbuje wykorzystać potencjał kolejnego dużego dodatku i utrzymać zainteresowanie graczy po kolejnych rozszerzeniach. Gundam Card Game z kolei coraz wyraźniej pokazuje, że chce budować własne środowisko turniejowe, a nie funkcjonować wyłącznie jako karcianka oparta na popularności marki Gundam.
Star Wars: Unlimited. Homeworlds pojawi się już 9 października
Najbliższym dużym wydarzeniem jest premiera Star Wars: Unlimited: Homeworlds. Dziewiąty główny zestaw gry będzie miał premierę 9 października 2026 roku, a według przekazanych informacji całość obejmuje 272 karty.
Sam kierunek dodatku jest interesujący. Homeworlds koncentruje się na planetach i światach znanych z uniwersum Star Wars, a więc na miejscach, które mogą być czymś więcej niż tylko tłem dla kolejnych postaci czy statków. Dodatek wprowadza również nowe rozwiązania związane z rozgrywką, między innymi mechanikę Fortify, tokeny Beast oraz Weakness.
To właśnie ten element może mieć większe znaczenie dla graczy niż sama liczba nowych kart.
W przypadku dużych dodatków do TCG łatwo skupić się na pytaniu, jakie nowe postacie otrzymamy i które karty będą najdroższe. Dla samej gry znacznie ważniejsze jest jednak to, czy nowe mechaniki rzeczywiście poszerzają możliwości budowania talii. Jeśli nowe rozwiązania pozwolą tworzyć archetypy, które wcześniej były trudne albo niemożliwe do grania, Homeworlds może mieć wpływ na metagrę znacznie dłużej niż przez pierwsze tygodnie po premierze.
Nowy dodatek to nie tylko kolejne karty
Homeworlds otrzyma również dwa nowe Spotlight Decki, przygotowane jako gotowe do gry talie po 50 kart. Jedna z nich koncentruje się na Chewbacce, a druga na Grand Moffie Tarkinie.
Z perspektywy początkującego gracza jest to ważny element całego ekosystemu.
Star Wars: Unlimited ma tę przewagę, że może przyciągać osoby, które wcześniej nie miały doświadczenia z TCG, ale znają samo uniwersum. Gotowa talia pozwala wejść do gry bez konieczności natychmiastowego analizowania całej puli kart i budowania konkurencyjnego decku od podstaw.
Moim zdaniem właśnie tutaj znajduje się jeden z największych potencjałów Unlimited. Sama marka Star Wars oczywiście przyciąga kolekcjonerów, ale długoterminowo o sukcesie gry zdecyduje to, czy osoby kupujące pierwsze produkty zostaną przy niej na kolejne dodatki.
Jeżeli nowy gracz kupi talię, zagra kilka partii i zobaczy sensowną drogę jej rozwoju, jest znacznie większa szansa, że później sięgnie po boostery czy kolejne produkty. Jeżeli natomiast starter będzie traktowany wyłącznie jako produkt dla początkujących, a po kilku tygodniach przestanie mieć znaczenie w środowisku gry, potencjał tego modelu będzie znacznie mniejszy.
Homeworlds może mocno namieszać w metagrze
Najciekawszą kwestią dla aktywnych graczy będzie oczywiście wpływ dodatku na istniejące talie.
272 nowe karty to wystarczająco duża pula, aby nie patrzeć na Homeworlds wyłącznie jako uzupełnienie kilku konkretnych archetypów. Nawet jeżeli początkowo uwagę społeczności przyciągną pojedyncze mocne karty, prawdziwy obraz dodatku pojawi się dopiero po pierwszych turniejach.
To również moment, w którym warto zachować ostrożność jako kolekcjoner.
Pierwsze dni po premierze dużego dodatku są zwykle okresem bardzo dużych emocji. Karty, które wydają się wyjątkowo mocne po pierwszych rozgrywkach, mogą szybko stracić znaczenie, gdy gracze znajdą odpowiedzi na nowe strategie. Z drugiej strony karta pozornie przeciętna może zyskać na wartości dopiero wtedy, gdy ktoś odkryje dla niej odpowiednią talię.
Dlatego nie traktowałbym pierwszych cen nowych kart jako ostatecznej oceny ich znaczenia. Szczególnie w przypadku kart przeznaczonych przede wszystkim do gry ich realna wartość bardzo często zależy od metagry, dostępności oraz liczby talii, w których rzeczywiście znajdują zastosowanie.
Gundam Card Game również przechodzi ważną zmianę
Podczas gdy gracze Star Wars: Unlimited czekają na nowy dodatek, Gundam Card Game wszedł w okres bardziej bezpośrednich zmian dotyczących samej rozgrywki.
25 września 2026 roku opublikowano aktualną listę kart zakazanych i ograniczonych. Na liście znalazła się między innymi GD01-020 Anksha jako karta zakazana, natomiast ST02-016 Corsica Base została objęta ograniczeniem do dwóch kopii w talii.
Wprowadzono również zestaw tak zwanych banned pairs, czyli par kart, których nie można jednocześnie wykorzystywać w jednej talii. Dotyczy to między innymi ST01-010 Amuro Ray i ST05-010 Mikazuki Augus oraz GD01-008 Guntank i GD05-015 M1 Astray Shrike. Lista obejmuje również określoną grupę jednostek o konkretnych parametrach, dla których obowiązują dodatkowe ograniczenia.
To istotny sygnał dotyczący rozwoju Gundam Card Game.
Dlaczego banlista Gundama jest ważna?
Wprowadzenie ograniczeń w stosunkowo młodej grze zawsze budzi pytania. Czy metagra rozwija się zbyt szybko? Czy konkretne strategie zaczęły dominować? Czy projektanci próbują zapobiec powtarzaniu tych samych problemów w kolejnych formatach?
Nie należy automatycznie interpretować każdej banlisty jako problemu z grą.
Wręcz przeciwnie. Dobrze prowadzona polityka ograniczeń może być oznaką tego, że wydawca aktywnie obserwuje środowisko turniejowe. Oczywiście dużo zależy od tego, jak często podobne zmiany będą potrzebne i czy będą precyzyjnie rozwiązywać problemy, zamiast generować kolejne.
W przypadku Gundam Card Game szczególnie interesujące jest to, że ograniczenia obejmują nie tylko pojedyncze karty, ale także konkretne kombinacje. To pokazuje, że projektanci patrzą na problem szerzej niż tylko przez pryzmat jednej przesadnie efektywnej karty.
Dla gracza oznacza to jedną praktyczną rzecz: przed inwestowaniem większych pieniędzy w konkretną talię warto sprawdzać aktualne zasady turniejowe, szczególnie gdy planujemy grać konkurencyjnie.
Cztery nowe Starter Decki już są
25 września do sprzedaży trafiły również cztery nowe talie startowe Gundam Card Game:
- ST11 Aquatic Assault
- ST12 Raging Onslaught
- ST13 Silent Barrage
- ST14 Heavy Dominion
To moim zdaniem jeden z ważniejszych elementów całej strategii rozwoju tej gry.
Cztery talie wydane jednocześnie dają nowym graczom więcej punktów wejścia do środowiska. Nie trzeba zaczynać od przypadkowego zestawu kart i samodzielnie odkrywać, jaki styl gry najbardziej odpowiada konkretnemu graczowi.
Jednocześnie dla obecnych graczy nowe Starter Decki są czymś więcej niż produktami dla początkujących. Mogą dostarczać nowych kart, które później zostaną wykorzystane w bardziej rozbudowanych konstrukcjach.
Warto też zauważyć, że Gundam Card Game coraz mocniej rozwija zarówno wydarzenia dla początkujących, jak i rozgrywkę na poziomie turniejowym. Organizowane są między innymi wydarzenia Beginner’s Battle, Store Championships oraz rozgrywki związane z kolejnym sezonem World Championships.
To dobry kierunek, ponieważ samo wydawanie kolejnych kart nie wystarczy do zbudowania zdrowego TCG.
Stardust Trails będzie kolejnym dużym testem
Kolejnym ważnym punktem kalendarza jest Gundam Card Game: Stardust Trails [GD06], którego premiera została zaplanowana na 30 października 2026 roku.
Dodatek będzie zawierał 135+8 typów kart, w tym 50 Common, 36 Uncommon, 32 Rare, 12 Legend Rare, 5 Special i 8 Token. Booster zawiera 12 kart.
Szczególnie interesujący jest zakres wykorzystanych materiałów z uniwersum Gundam. Stardust Trails wprowadza między innymi elementy związane z Mobile Suit Gundam ZZ oraz Mobile Suit Gundam 0083: Stardust Memory.
I właśnie tutaj widać różnicę pomiędzy zwykłym kolejnym boosterem a dodatkiem, który może mieć znaczenie dla przyszłości gry.
Gundam Card Game potrzebuje zarówno nowych kart, jak i nowych powodów, aby gracze pozostawali aktywni. Kolejne serie z uniwersum Gundam pozwalają budować tę różnorodność, ale jednocześnie każda kolejna premiera zwiększa liczbę interakcji pomiędzy kartami.
Dlatego ostatnia banlista jest szczególnie interesująca w kontekście Stardust Trails. Jeżeli nowe karty będą mocne, mogą jeszcze bardziej zmienić metagrę. Jeżeli natomiast okażą się zbyt ostrożne, część graczy może uznać je za mniej atrakcyjne od istniejących strategii.
Gundam pojawi się także na SPIEL Essen i Lucca Comics & Games
Rozwój gry nie ogranicza się jednak do samych kart.
Gundam Card Game będzie obecny również podczas SPIEL Essen 2026 oraz Lucca Comics & Games 2026.
To może być ważne szczególnie z punktu widzenia europejskiego rynku.
Gry karciane potrzebują fizycznej społeczności. Turnieje, pokazy, nauka gry i możliwość spotkania innych graczy są elementami, których nie zastąpią nawet bardzo dobre kampanie internetowe.
Dla Gundam Card Game obecność na dużych imprezach jest więc szansą na dotarcie do osób, które znają markę Gundam, ale jeszcze nie miały powodu, żeby zainteresować się karcianką.
Moim zdaniem jest to jeden z obszarów, które warto obserwować w najbliższych miesiącach. Gundam ma ogromny potencjał kolekcjonerski, ale dopiero rozwój aktywnego środowiska graczy pokaże, czy potencjał marki przełoży się na trwałą pozycję samego TCG.
Dwie gry, dwa różne problemy
Star Wars: Unlimited i Gundam Card Game są często wrzucane do jednego worka jako karcianki wykorzystujące ogromne marki popkulturowe. To jednak trochę zbyt duże uproszczenie.
Star Wars: Unlimited stoi obecnie przed pytaniem, jak wykorzystać kolejne dodatki do utrzymania zainteresowania graczy i jednocześnie rozwijać metagrę bez nadmiernego komplikowania wejścia dla nowych osób. Homeworlds będzie pod tym względem bardzo ciekawym sprawdzianem.
Gundam Card Game znajduje się natomiast na etapie budowania infrastruktury własnego środowiska. Nowe Starter Decki, lista ograniczeń, kolejne wydarzenia turniejowe i zbliżający się Stardust Trails pokazują, że gra rozwija się nie tylko produktowo, ale również organizacyjnie.
I właśnie dlatego najbliższe tygodnie mogą być dla obu gier bardzo ciekawe.
W przypadku Star Wars: Unlimited najważniejszym wydarzeniem będzie 9 października i premiera Homeworlds. W przypadku Gundam Card Game uwagę warto podzielić pomiędzy rozwój sceny turniejowej, wpływ nowych ograniczeń na metę oraz 30 października, kiedy zadebiutuje Stardust Trails.
Z perspektywy gracza nie patrzyłbym jednak wyłącznie na liczbę nowych kart czy potencjalnie drogich chase cardów. O sile TCG w dłuższej perspektywie decyduje coś więcej: czy nowe produkty rzeczywiście zmieniają sposób grania, czy pojawiają się nowe talie, czy organizowane są turnieje i przede wszystkim, czy gracze mają powód, żeby wracać do gry po premierowym hype’ie.
Na tym etapie zarówno Star Wars: Unlimited, jak i Gundam Card Game mają jeszcze sporo do udowodnienia. Jednocześnie obie gry wchodzą w październik z konkretnymi argumentami, aby przyciągnąć uwagę graczy i kolekcjonerów.

Rafał Górski – założyciel TCG24.pl, kolekcjoner i gracz TCG z ponad 8-letnim stażem. Specjalizuje się w rynku Pokémon TCG oraz Magic: The Gathering. Przeprowadził ponad 300 udanych transakcji na międzynarodowych giełdach kart i osobiście wysłał dziesiątki kart do gradingu w PSA oraz BGS. Na TCG24.pl odpowiada za analizy rynkowe, weryfikację oryginalności oraz poradniki dla początkujących i zaawansowanych graczy


