Pierwszy set Naruto Mythos TCG, Konoha Shidō, miał przede wszystkim jedno zadanie – rozpocząć całą historię. To właśnie on zbudował fundamenty gry, przedstawił podstawowe mechaniki, pierwsze talie i system kolekcjonowania kart. Shinobi Shiren, czyli drugi set Naruto Mythos TCG, ma już znacznie trudniejsze zadanie. Nie wystarczy bowiem dorzucić kolejnych postaci i nowych ilustracji. Drugi set musi pokazać, czy gra jest w stanie rozwijać się w sposób, który zainteresuje zarówno osoby grające, jak i kolekcjonerów.
I właśnie dlatego do Shinobi Shiren podchodzę trochę inaczej niż do pierwszego dodatku. Nie patrzę wyłącznie na to, które karty będą najmocniejsze. Znacznie bardziej interesuje mnie to, jakie możliwości otworzy nowy set i czy będzie w stanie zmienić sposób, w jaki gracze patrzą na budowanie talii.
Oficjalnie wiadomo już, że Shinobi Shiren ma przynieść nowe pomysły, nowe strategie i nowe elementy kolekcjonerskie. Twórcy zapowiedzieli również nowe poziomy rzadkości, bardziej rozbudowany system numerowanych kart, powrót kart Gold oraz – co szczególnie interesujące – oryginalne projekty kart, które nie będą ograniczać się wyłącznie do kolejnych wariantów istniejących ilustracji.
Shinobi Shiren – drugi krok, a nie zwykłe rozszerzenie
W przypadku młodego TCG drugi set jest często ważniejszy niż pierwszy.
Pierwszy set kupują przede wszystkim osoby zainteresowane nową grą. To moment, w którym działa ciekawość, nostalgia związana z marką i efekt „premiery”.
Drugi set jest już prawdziwym testem.
Gracze mają swoje pierwsze decki. Wiedzą, jakie mechaniki lubią. Wiedzą również, które elementy pierwszego dodatku nie przypadły im do gustu. Dlatego Shinobi Shiren może być momentem, w którym Naruto Mythos TCG zacznie budować własną tożsamość. Moim zdaniem najciekawsze pytanie brzmi więc nie:
„Jakie nowe karty dostaniemy?”
ale:
„Co będziemy mogli zrobić dzięki tym kartom, czego wcześniej nie mogliśmy?”
Nowy set, nowe możliwości deckbuildingu
Największy potencjał Shinobi Shiren widzę w deckbuildingu. Po pierwszym secie gracze mają już podstawowe archetypy oparte między innymi na Naruto, Sasuke czy Team 7. Drugi set może sprawić, że te konstrukcje przestaną być jedynymi oczywistymi wyborami. Nowe karty mogą działać na kilka sposobów.
Pierwsza możliwość to wzmocnienie istniejących archetypów. Przykładowo nowa karta może sprawić, że deck Team 7 otrzyma dodatkowe narzędzie do kontrolowania Mission.
Druga to stworzenie całkowicie nowych archetypów.
Trzecia, moim zdaniem najciekawsza, to stworzenie kart, które będą można wykorzystać w kilku różnych strategiach.
To właśnie takie karty są często najbardziej interesujące w długim okresie. Nie są przywiązane do jednego decku i mogą znaleźć zastosowanie również po premierze kolejnych setów.
Mój „test pięciu pytań” dla nowych kart
Przy analizowaniu Shinobi Shiren nie patrzyłbym wyłącznie na Power i koszt Chakra. Każdą ważniejszą kartę warto oceniać według pięciu pytań:
1. Co ta karta robi sama?
Czy już po zagraniu daje nam realną wartość?
2. Z czym współpracuje?
Czy potrzebuje konkretnego archetypu, czy może znaleźć zastosowanie w kilku deckach?
3. Co zmienia na Mission?
To szczególnie ważne w Naruto Mythos TCG, ponieważ sama obecność mocnej postaci nie oznacza automatycznie zwycięstwa.
4. Czy wymaga konkretnych warunków?
Karta może wyglądać świetnie na papierze, ale jeżeli jej efekt działa tylko w bardzo określonej sytuacji, może okazać się trudna do wykorzystania.
5. Czy będzie dobra również za dwa sety?
To pytanie, które warto zadawać szczególnie w przypadku kart kolekcjonerskich.
Właśnie ten sposób patrzenia na karty chciałbym widzieć coraz częściej w społeczności Naruto Mythos TCG.
Shinobi Shiren może zmienić wartość starych kart
To jeden z najbardziej niedocenianych elementów nowych dodatków. Nowy set nie musi bezpośrednio wzmacniać karty z Konoha Shidō, aby zwiększyć jej znaczenie. Wystarczy, że pojawi się nowa karta, która będzie z nią dobrze współpracowała. Przykładowo karta, która w momencie premiery pierwszego setu wydawała się przeciętna, może nagle stać się ważnym elementem nowego archetypu. Dlatego nie skreślałbym pochopnie kart z Konoha Shidō. W TCG bardzo często dopiero kolejne dodatki pokazują, jaki był rzeczywisty potencjał wcześniejszych kart.

Nowe rarity – tutaj robi się naprawdę ciekawie
Shinobi Shiren ma wprowadzić kilka nowych poziomów rzadkości. To jedna z największych zmian względem pierwszego setu. Twórcy zapowiedzieli również rozwinięcie systemu numerowanych kart. W Konoha Shidō pojawiły się cztery Secret Variants ograniczone do 75 egzemplarzy każda. W drugim secie system numeracji ma zostać bardziej rozbudowany i uporządkowany. Z perspektywy kolekcjonera jest to bardzo interesujący kierunek. Jednocześnie pojawia się pytanie, które moim zdaniem będzie bardzo ważne:
Czy większa liczba rzadkich kart zwiększy atrakcyjność kolekcji, czy sprawi, że najrzadsze warianty przestaną być tak wyjątkowe?
To będzie można ocenić dopiero po premierze.
Oryginalne projekty kart – potencjalnie największa zmiana
To właśnie ten element Shinobi Shiren najbardziej zwrócił moją uwagę. Twórcy zapowiedzieli oryginalne card designs, czyli projekty stworzone specjalnie dla kolekcji. Co ważne, mają one pojawiać się na różnych poziomach rzadkości. Niektóre będą bardziej dostępne, inne zostaną ograniczone i numerowane. To może być bardzo dobry ruch. Dlaczego? Ponieważ kolekcjoner nie będzie polował wyłącznie na kolejną wersję znanej ilustracji. Otrzymujemy coś, co może mieć własną tożsamość. Jeżeli twórcy dobrze wykorzystają ten system, w przyszłości możemy mieć sytuację, w której konkretne oryginalne ilustracje staną się wizytówką danego setu.
Koniec z kolekcjonowaniem „wszystkiego”?
Shinobi Shiren może również zmienić sposób, w jaki gracze podchodzą do kompletowania setu. Przy rosnącej liczbie wariantów kolekcjoner będzie musiał zdecydować, co właściwie chce kolekcjonować.
Czy kompletować podstawowy set?
Czy polować na wszystkie warianty?
Czy zbierać wyłącznie Naruto?
Czy kolekcjonować konkretne rarity?
Czy może interesować się tylko kartami numerowanymi?
To jest moim zdaniem zdrowy kierunek. Nie każdy kolekcjoner musi posiadać każdą kartę. W przypadku młodego TCG warto wręcz od początku stworzyć własną filozofię kolekcjonowania.
Gold Cards wracają do Naruto Mythos
Karty Gold stały się jednym z najbardziej charakterystycznych elementów kolekcjonerskich pierwszego setu. W przypadku Shinobi Shiren twórcy potwierdzili ich powrót. Ponownie mają być wykonane z prawdziwego 22-karatowego złota, z mikro-grawerowaniem, ograniczonym nakładem i indywidualną numeracją. To oczywiście element skierowany przede wszystkim do kolekcjonerów, a nie graczy turniejowych. I właśnie dlatego warto rozdzielić te dwa światy.
Najdroższa karta w secie nie musi być najlepszą kartą do gry.
To bardzo ważne rozróżnienie. Karta może być ekstremalnie rzadka, atrakcyjna wizualnie i interesująca kolekcjonersko, a jednocześnie nie mieć żadnego znaczenia dla metagame.
Czy Gold Card to inwestycja?
Tutaj zachowałbym ostrożność. Sam fakt, że karta jest wykonana z 22-karatowego złota i ma ograniczony nakład, nie oznacza automatycznie, że jej cena będzie rosła. Na wartość kolekcjonerską wpływa znacznie więcej: popularność postaci, liczba wyprodukowanych egzemplarzy, popyt, zainteresowanie samą grą, stan karty, historia sprzedaży oraz sytuacja całego rynku. Dlatego Gold Card traktowałbym przede wszystkim jako premium collectible, a dopiero później jako potencjalną inwestycję. To ważne szczególnie w przypadku młodego TCG.
Shinobi Shiren a przyszłość Naruto Mythos TCG
Tutaj dochodzimy do najważniejszej kwestii. Naruto Mythos TCG nie jest już tylko projektem opartym na pierwszym secie. Gra rozwija Organized Play, wydarzenia i kolejne rozszerzenia. Oficjalna strona zapowiada również trzeci set – Akatsuki – który ma być kolejnym dużym krokiem w rozwoju gry. Co więcej, według obecnych informacji od Setu 3 gra ma wejść na szerszy, globalny poziom dystrybucji, z kolejnymi regionami oraz jednoczesnymi premierami. Dlatego Shinobi Shiren można potraktować jako pomost pomiędzy pierwszą fazą gry a jej kolejnym etapem rozwoju. Jeżeli drugi set będzie dobrze zaprojektowany, może przygotować grunt pod znacznie większą społeczność.
Czy Set 2 może zmienić metę?
Moim zdaniem – zdecydowanie tak. Ale niekoniecznie poprzez jedną absurdalnie mocną kartę. Największą zmianę może przynieść kombinacja wielu mniejszych elementów. Nowe karty. Nowe synergie. Nowe sposoby wykorzystania Missions. Nowe rarity. Nowe archetypy. I przede wszystkim większa liczba dostępnych możliwości budowania talii. Dla mnie dobry drugi set to taki, po którym gracz patrzy na swoją starą talię i zaczyna myśleć:
„A może mogę zbudować ją zupełnie inaczej?”
Jeżeli Shinobi Shiren wywoła właśnie taką reakcję, będzie to bardzo dobry znak.
Mój nietypowy podział kart Setu 2
Zamiast klasycznego podziału na Common, Rare, Secret itd. proponuję patrzeć na karty Shinobi Shiren w pięciu kategoriach.
Karty „META”
To karty, które mogą realnie zmienić sposób budowania talii. Nie muszą być najrzadsze. Ich wartość wynika przede wszystkim z grywalności.
Karty „PUZZLE”
Karty, które same nie wyglądają spektakularnie, ale mogą stać się bardzo mocne w odpowiedniej kombinacji. To właśnie ich szukałbym podczas testowania decków.
Karty „TEMPO”
Karty, które pomagają zdobywać lub utrzymywać przewagę na Missions. W Naruto Mythos TCG mogą okazać się niezwykle ważne, ponieważ zwycięstwo zależy od wyniku na Missions. W fazie Mission gracze porównują łączny Power, a wyższy wynik zdobywa Mission.
Karty „KOLEKCJONERSKIE”
Gold Cards, numerowane warianty oraz najrzadsze oryginalne projekty. Ich wartość nie musi mieć nic wspólnego z metą.
Karty „CICHY HIT”
To moja ulubiona kategoria. Karty, które przy premierze mogą zostać przeoczone, ale po kilku tygodniach testów zaczynają pojawiać się w coraz większej liczbie decków. Właśnie takich kart najbardziej szukałbym w Shinobi Shiren.
Czy warto kupować boostery Naruto Mythos?
Jeżeli jesteś przede wszystkim graczem, odpowiedź nie jest oczywista. Boostery są świetne do odkrywania setu i polowania na rzadkie karty, ale nie gwarantują, że trafisz dokładnie te elementy, których potrzebujesz do konkretnej talii. Jeżeli masz już wybrany deck, kupowanie pojedynczych kart może być znacznie bardziej racjonalne. Jeżeli natomiast jesteś kolekcjonerem i lubisz sam proces otwierania produktów, Shinobi Shiren może być znacznie ciekawszy niż zwykłe kupowanie singli. Zwłaszcza że system nowych rarity i oryginalnych projektów zwiększa liczbę potencjalnych „hitów” do znalezienia.
Premiera i Organized Play
Shinobi Shiren ma również znaczenie dla sceny turniejowej. Od drugiego setu mają pojawić się oficjalne wydarzenia prerelease w sklepach należących do Organized Play. W Europie prerelease Setu 2 zaplanowano na 28–30 sierpnia 2026, natomiast oficjalna premiera pierwszej edycji została zapowiedziana na 4 września 2026. To bardzo ważny krok. Prerelease nie jest tylko sposobem sprzedaży produktu. To wydarzenie, podczas którego gracze mogą spotkać innych ludzi, przetestować nowe karty i przede wszystkim zbudować lokalną społeczność. A dla młodego TCG właśnie lokalna społeczność może być ważniejsza niż pojedyncza karta.
Moja opinia – czy Shinobi Shiren ma potencjał?
Z perspektywy gracza uważam, że Shinobi Shiren jest znacznie ważniejszym setem, niż może się na pierwszy rzut oka wydawać. Konoha Shidō miał przywilej bycia pierwszym. Mógł po prostu powiedzieć: „oto Naruto Mythos TCG”. Shinobi Shiren nie ma już tego komfortu. Teraz gracze będą porównywać nowy set z tym, co już znają. I właśnie dlatego podoba mi się kierunek obrany przez twórców. Zamiast ograniczyć się do dodania kolejnych kart, zapowiedziano zmiany w systemie rarity, rozwinięcie numerowanych kart i przede wszystkim oryginalne projekty. Największe pytanie dotyczy jednak balansu. Nowe rarity są świetne dla kolekcjonerów, ale to nie one zdecydują o sukcesie gry. Ostatecznie Naruto Mythos TCG musi odpowiedzieć na znacznie prostsze pytanie:
Czy gracze będą chcieli usiąść przy stole i rozegrać kolejną partię?
Jeżeli Shinobi Shiren zwiększy liczbę ciekawych decyzji, stworzy nowe archetypy i jednocześnie nie zniszczy znaczenia pierwszego setu, będzie to bardzo dobry sygnał. Ja osobiście najbardziej czekam właśnie na karty, które na początku nie będą wyglądały jak oczywiste bomby. W każdym TCG najbardziej interesują mnie bowiem nie karty, o których wszyscy mówią pierwszego dnia, ale te, które po kilku tygodniach nagle zaczynają pojawiać się w deckach. To właśnie wtedy zaczyna się prawdziwa gra.
Shinobi Shiren – na co zwrócić uwagę?
Przed premierą szczególnie obserwowałbym pięć rzeczy:
1. Nowe archetypy – czy Set 2 stworzy całkowicie nowe sposoby budowania talii?
2. Stare karty – które karty z Konoha Shidō nagle zyskają nowe zastosowanie?
3. Missions – czy pojawią się nowe sposoby kontrolowania planszy?
4. Rarity – czy nowe poziomy rzadkości poprawią kolekcjonowanie, czy nadmiernie je skomplikują?
5. Oryginalne projekty – czy staną się znakiem rozpoznawczym Naruto Mythos TCG?
Jeżeli odpowiedzi na większość tych pytań będą pozytywne, Shinobi Shiren może okazać się dokładnie tym, czego potrzebuje młody TCG – setem, który nie tylko powiększa kolekcję, ale faktycznie rozwija grę. Shinobi Shiren nie powinien być traktowany jako „kolejny zestaw kart”. To pierwszy poważny test tego, jak Naruto Mythos TCG będzie rozwijało się po debiucie. Nowe strategie, nowe rarity, numerowane karty, powracające Gold Cards oraz oryginalne projekty sprawiają, że drugi set ma potencjał zainteresować jednocześnie graczy i kolekcjonerów. Dla graczy najważniejsze będzie jednak to, czy nowe karty rzeczywiście poszerzą możliwości deckbuildingu. Dla kolekcjonerów – czy system nowych wariantów stworzy karty, które z czasem staną się charakterystycznymi elementami historii Naruto Mythos TCG. A dla samej gry?
Shinobi Shiren będzie jednym z pierwszych momentów, w których zobaczymy, czy Naruto Mythos TCG potrafi wyjść poza efekt pierwszej premiery i zbudować długoterminową społeczność.

Karty TCG to dla mnie nie tylko hobby, ale codzienna dawka adrenaliny i niekończąca się przygoda pełna strategii, niespodzianek i spotkań z pasjonatami. Na TCG24.pl dzielę się swoją wiedzą, doświadczeniem i miłością do tego uniwersum, żeby każdy mógł czerpać z niego tyle samo radości co ja.


