Regional Indianapolis 2026 był jednym z tych turniejów, po których meta na chwilę się zatrzęsła. Nie dlatego, że Dragapult nagle zniknął – wręcz przeciwnie, wciąż dominował w share’ach. Dlatego, że Cerys Jones wzięła Alakazama z ery Mega Evolution i przeszła przez prawie dwa tysiące graczy, by w finale pokonać Rahula Reddy’ego grającego Crustle. To było pierwsze Regionalne zwycięstwo Alakazama i jednocześnie pierwsze Regionalne zwycięstwo samej Cerys.
W tym poradniku rozłożymy tę talię na czynniki pierwsze – od planu gry, przez kluczowe decyzje, aż po to, jak wyglądała droga do tytułu i co ta historia mówi o lokalnych ligach, forach i społeczności.
Jak Cerys Jones wygrała Indianapolis Alakazam Deck?
Indianapolis był dużym, gęstym Regionalem. Dragapult zajmował lwią część list – o tym, jak ta talia zdominowała inne duże eventy, przeczytasz w naszym artykule o Dragapult Deck – talia, która zdominowała Regional Melbourne 2026, a w top cutcie widać było klasyczny obraz formatu: dużo Dragapultów, trochę Crustle, trochę innych midrange’ów. Alakazam miał zaledwie około 4,5 % użycia. Nie był faworytem. Był raczej „ciekawostką, która czasem dochodzi”.
Cerys przeszła Swiss solidnie i w top cutcie systematycznie wygrywała. W finale zmierzyła się z Rahulem Reddy’m i jego Crustle – talią, która w tamtym momencie była uważana za jedną z lepszych odpowiedzi na agresywne i midrange’owe plany. Jones wygrała 2-0, kończąc turniej jako mistrzyni Regionali.
To zwycięstwo nie było tylko osobistym sukcesem. Na forach i w lokalnych grupach Discord od razu pojawiły się dyskusje: „Czy Alakazam nagle stał się Tier 1?”, „Co dokładnie sprawiło, że Crustle nie dał rady?”, „Czy warto testować to na lidze?”. Lokalne ligi w kolejnych tygodniach zaczęły widywać więcej Alakazamów – nie dlatego, że wszyscy nagle uwierzyli w talię, tylko dlatego, że wynik z Indianapolis dał zielone światło do eksperymentów.
Czym jest Alakazam Deck?
Alakazam z Mega Evolution to midrange/control z silnym silnikiem dobierania i zdolnością do generowania przewagi poprzez Psycho Draw (lub odpowiednik Ability przy ewolucji). Talia nie polega na jednym wielkim ataku. Buduje zasoby, utrzymuje tempo i w kluczowych momentach potrafi zabrać kilka nagród naraz albo kompletnie zdezorganizować plan przeciwnika.
Charakter: midrange z elementami control i resource advantage. Dobrze czuje się w dłuższych grach, ale nie boi się też przyspieszyć, gdy board na to pozwala.
Jak działa ta talia?
Początek gry
Priorytetem jest szybkie ustawienie linii Abra → Kadabra → Alakazam i uruchomienie silnika dobierania. Talia stawia na konsystencję wyszukiwania i wczesne ustawienie Dudunsparce / innych supportów, żeby nie zostać w tyle za szybszymi planami.
Środkowa faza
Tu Alakazam zaczyna dominować. Ability przy ewolucji i dalsze dobieranie kart dają ogromną przewagę informacyjną i zasobową. Talia może pozwolić sobie na bardziej precyzyjne decyzje niż przeciwnik, który często gra „z ręki”.
Końcowa faza
Zamykanie opiera się na korzystnym Prize Trade’ie i utrzymaniu kontroli nad tempem. Błędem jest zbyt wczesne zużycie wszystkich disruptionów – Alakazam wygrywa, gdy zachowuje odpowiedzi na ostatnie tury przeciwnika.
Kluczowe elementy
- Linia Alakazama – serce silnika.
- Dudunsparce i inne karty generujące zasoby.
- Techy typu Nighttime Mine, Handheld Fan, Enhanced Hammer – precyzyjne odpowiedzi na konkretne problemy mety (w tym Genesect i inne uciążliwe karty).
- Dedenne i narzędzia do recyklingu – pozwalają utrzymać presję dłużej niż przeciętny midrange.
Zalety i słabości
Zalety:
- Bardzo silny silnik dobierania i resource advantage.
- Elastyczność – potrafi grać zarówno bardziej controlowo, jak i przyspieszać.
- Sprawdzona na wysokim poziomie (zwycięstwo Regionali).
Słabości:
- Wymaga precyzyjnego sekwencjonowania ewolucji i timingów.
- Przy złym starcie może zostać zablokowana przez bardzo szybkie, linearne talie.
- Nie jest najtańsza w pełnej, zoptymalizowanej wersji.
Poziom trudności i co sądzi społeczność o Alakazam Deck
Talia średnio-trudna do trudnej. Nagradza graczy, którzy lubią myśleć kilka tur do przodu i nie boją się gęstych decyzji. Na lokalnych ligach pojawia się coraz częściej właśnie dlatego, że wynik z Indianapolis dał jej legitymację. Na forach (Reddit, Discordy ligowe, grupy Facebook) dyskusje po turnieju były typowe: jedni chwalili kreatywność i wykonanie, inni twierdzili, że to „one-time result”. Czas pokazał, że Alakazam nie zniknął – stał się stałym, choć nie dominującym elementem mety.
Zwycięstwo Cerys Jones w Indianapolis to jedna z tych historii, które lubimy w Pokémon TCG najbardziej. Nie dlatego, że talia była najmocniejsza na papierze. Dlatego, że ktoś wziął solidny, ale niedoceniany archetyp, dopracował go pod konkretne problemy formatu i rozegrał go na najwyższym poziomie. Rozegrał go na najwyższym poziomie. Podobne underdogowe historie zdarzały się też na innych turniejach – przykładem jest Hop’s Trevenant Deck – talia, która wygrała Special Event Turin 2026. Lokalne ligi, fora i grupy Discord od razu podchwyciły temat Lokalne ligi, fora i grupy Discord od razu podchwyciły temat – i właśnie tak buduje się zdrową metę. Nie tylko przez share’e Dragapulta, ale też przez odwagę, by wystawić coś innego i udowodnić, że to działa.
Jeśli grasz na lidze i szukasz talii, która uczy zarządzania zasobami i precyzyjnego sekwencjonowania – Alakazam z Indianapolis jest wart uwagi. Nie jest najłatwiejszy. Ale jest jedną z najbardziej satysfakcjonujących konstrukcji, jakie pojawiły się w pierwszej połowie 2026 roku.

Rafał Górski – założyciel TCG24.pl, kolekcjoner i gracz TCG z ponad 8-letnim stażem. Specjalizuje się w rynku Pokémon TCG oraz Magic: The Gathering. Przeprowadził ponad 300 udanych transakcji na międzynarodowych giełdach kart i osobiście wysłał dziesiątki kart do gradingu w PSA oraz BGS. Na TCG24.pl odpowiada za analizy rynkowe, weryfikację oryginalności oraz poradniki dla początkujących i zaawansowanych graczy


