Każdy duży turniej pokazuje, że meta nie zawsze wygrywa. Czasem wygrywa talia, której nikt nie spodziewał się w finale. Na NAIC 2026 w New Orleans James Kowalski wziął Lillie’s Clefairy ex Box i zrobił dokładnie to – pokonał dominującego Dragapulta i stanął na najwyższym stopniu podium. To nie był przypadek. To była talia zbudowana pod konkretny problem formatu i rozegrana z precyzją.
W tym poradniku rozłożymy tę konstrukcję na czynniki pierwsze. Nie jako suchą listę kart, tylko jako system, który realnie działa na stole.
Lillie’s Clefairy ex Deck – czym jest ta talia?
Lillie’s Clefairy ex Box to midrange/control-oriented box, którego sercem jest Lillie’s Clefairy ex z Ability Fairy Zone i atakiem Full Moon Rondo. Talia nie polega na jednej linii ataku. Zamiast tego buduje szeroki board, wykorzystuje Meowth ex i Mega Kangaskhan ex do generowania zasobów i presji, a Clefairy służy zarówno jako narzędzie do wygrywania Prize Trade’u, jak i jako odpowiedź na Dragapulta.
Charakter: midrange z elementami boxa. Nie jest czysto agresywna, nie jest pure control. Gra na tempo, na korzystne wymiany nagród i na to, by przeciwnik nigdy nie czuł się komfortowo z własnym planem.
Lillie’s Clefairy ex Deck – jak działa ta talia?

Początek gry
Priorytetem jest szybkie znalezienie Lillie’s Clefairy ex albo Meowth ex. Ultra Ball + Dusk Ball dają wysoką konsystencję. Area Zero Underdepths i Lillie’s Pearl pomagają stabilizować early game. Unikamy sytuacji, w której siedzimy z pustym boardem przeciwko szybkiemu Dragapultowi.
Środkowa faza
Tu talia nabiera tempa. Mega Kangaskhan ex i Meowth ex generują karty i presję. Clefairy dzięki Fairy Zone utrudnia życie Dragapultowi. Latias ex, Wellspring Mask Ogerpon ex i Fezandipiti ex dają elastyczność – czasem potrzebujesz dodatkowego ataku, czasem ochrony, czasem odpowiedzi na konkretny threat.
Końcowa faza
Zamykanie meczu opiera się na korzystnym Prize Trade’ie. Full Moon Rondo w odpowiednim momencie potrafi zabrać 2–3 nagrody naraz. Błędem jest zbyt wczesne zużycie wszystkich zasobów – talia wygrywa, gdy zachowuje odpowiedzi na ostatnie tury.
Kluczowe karty Lillie’s Clefairy ex Deck
Lillie’s Clefairy ex – serce talii. Fairy Zone to jeden z powodów, dla których ta konstrukcja wygrała NAIC. Atak skaluje się z liczbą Pokémonów na ławce.
Mega Kangaskhan ex – główny silnik presji i generowania zasobów.
Meowth ex – konsystencja i early game engine.
Latias ex / Wellspring Mask Ogerpon ex / Fezandipiti ex – tech i elastyczność. Każda z tych kart rozwiązuje konkretny problem mety.
Area Zero Underdepths + Lillie’s Pearl – stabilizacja i utility.
Crispin, Boss’s Orders, Ultra Ball, Dusk Ball – klasyczny pakiet wyszukiwania i disruption.
Przykładowa decklista (wzorowana na liście Jamesa Kowalskiego)
Pokémon (22–23):
4 Lillie’s Clefairy ex
4 Mega Kangaskhan ex
4 Meowth ex
3 Latias ex
2 Wellspring Mask Ogerpon ex
2 Fezandipiti ex
1 Moltres
1 Chien-Pao
1 Koraidon ex
Trenerzy (27–28):
4 Ultra Ball
4 Dusk Ball
4 Area Zero Underdepths
4 Crispin
3 Boss’s Orders
3 Wondrous Patch
2 Ciphermaniac’s Codebreaking
2 Lillie’s Pearl
1 Prime Catcher
1 Cyrano
Energie (10):
4 Psychic
2 Fighting
2 Fire / Water (w zależności od techów)
1–2 specjalne (Telepathic Psychic itp.)
Lista jest elastyczna. Warianty różnią się techami w zależności od lokalnej mety.
Zalety i słabości Lillie’s Clefairy ex Deck
Zalety:
- Bardzo dobry match-up vs Dragapult dzięki Fairy Zone.
- Wysoka konsystencja.
- Elastyczność – potrafi grać zarówno agresywnie, jak i bardziej controlowo.
- Sprawdzona na najwyższym poziomie (zwycięstwo NAIC).
Słabości:
- Wymaga precyzyjnego sekwencjonowania.
- Może mieć problemy z bardzo szybkimi, linearny mi deckami, jeśli nie znajdzie early engine.
- Koszt wejścia w pełną wersję nie jest najniższy.
Match-upy
Dobry: Dragapult (główny powód istnienia tej talii w topce), wiele boxów i midrange’ów.
Trudniejszy: Niektóre bardzo agresywne lub wysoko disruptionowe konstrukcje – wymaga dokładnego grania i odpowiednich techów.
Poziom trudności i koszt Lillie’s Clefairy ex Deck
- Łatwość gry: ⭐⭐⭐ (średnia – wymaga zrozumienia timingów)
- Potencjał turniejowy: ⭐⭐⭐⭐⭐
- Koszt wejścia: ⭐⭐⭐ (ok. 200–350 zł w zależności od rynku)
- Stabilność: ⭐⭐⭐⭐
Talia nadaje się dla graczy średniozaawansowanych i wyżej. Początkujący mogą się nią frustrować, bo decyzje są gęste.
Najczęstsze błędy
- Zbyt wczesne zużycie Boss’s Orders.
- Niepotrzebne wystawianie Clefairy, gdy board nie jest gotowy.
- Ignorowanie Prize Trade’u i granie „na obrażenia” zamiast na wymianę.
- Brak planowania na 2–3 tury do przodu.
Czy warto grać Lillie’s Clefairy ex Deck?
Jeśli grasz w metę, w której Dragapult jest silny – zdecydowanie tak. To jedna z nielicznych konstrukcji, która realnie wygrywa z dominującym archetypem, a jednocześnie nie jest jednowymiarowa. Dla graczy lubiących boxy z decyzjami i elastycznością – to bardzo satysfakcjonujący wybór.
Dla czystych początkujących lepiej zacząć od prostszej, bardziej linearnej talii. Lillie’s Clefairy ex nagradza doświadczenie.
Jak James Kowalski wygrał NAIC 2026 Lillie’s Clefairy ex Deck
James Kowalski nie był przed turniejem typowanym faworytem numer jeden. Meta NAIC 2026 w New Orleans była mocno zdominowana przez Dragapulta – według statystyk Limitlessa stanowił on niemal połowę list w późniejszych fazach. Większość graczy spodziewała się, że w finale zobaczymy dwa warianty Dragapulta albo Dragapulta przeciwko Slowkingowi/Crustle. Stało się inaczej.
Kowalski przeszedł turniej z wynikiem 16-1-1 i w finale zmierzył się z Neddym Kosekiem grającym Dragapult Dusknoir. Właśnie w tym momencie talia pokazała pełnię swojego potencjału. Fairy Zone na Lillie’s Clefairy ex systematycznie utrudniało Dragapultowi wygodne operowanie, a szeroki board z Mega Kangaskhan ex i Meowth ex pozwalał Kowalskiemu dyktować tempo wymian nagród. Finał nie był walką o jeden szczęśliwy topdeck – to była konsekwentna realizacja planu, który talia miała od początku.
Po drodze Kowalski musiał przejść przez gęstą siatkę Dragapultów, Slowkingów i innych midrange’ów. To, że talia z niskim share’em (ok. 1,2 % użycia) nie tylko dostała się do top cutu, ale wygrała cały Masters Division, pokazuje, jak dobrze była przygotowana pod konkretny problem formatu. Nie była to talia „przeciwko wszystkiemu”. Była talią, która potrafiła wygrać najważniejszy match-up turnieju – i Kowalski to wykorzystał.
Zwycięstwo na NAIC 2026 nie uczyniło z Lillie’s Clefairy ex automatycznego Tier 0, ale zmieniło sposób, w jaki gracze patrzą na boxy w tym formacie. Pokazało, że nawet w mecie zdominowanej przez jednego archetypu da się znaleźć narzędzie, które ten archetyp realnie boli – i doprowadzić je do tytułu International Champion.
Naszym zdaniem
Pierwszy raz, gdy zobaczyliśmy tę listę po NAIC, większość osób powiedziała to samo: „Ciekawe, ale czy to nie one-hit wonder?”. Okazało się, że nie. Kowalski nie wygrał przypadkiem. Talia ma jasny plan, dobre narzędzia i realną odpowiedź na największy problem formatu. To nie jest deck, który wygrywa przez hype. Wygrywa, bo rozwiązuje konkretne problemy mety lepiej niż większość konkurencji.
Jeśli szukasz talii, która uczy myślenia o Prize Trade’ie, timingach i elastyczności – ta konstrukcja jest warta uwagi. Nie jest najłatwiejsza, ale jest jedną z najbardziej satysfakcjonujących, jakie pojawiły się w 2026 roku. Jeśli chcesz dodatkowo zabezpieczyć najcenniejsze karty, sprawdź też, jaki toploader wybrać na karty Pokémon TCG.
Gracie Lillie’s Clefairy ex? Jakie techy sprawdziły się u Was najlepiej po NAIC?

Rafał Górski – założyciel TCG24.pl, kolekcjoner i gracz TCG z ponad 8-letnim stażem. Specjalizuje się w rynku Pokémon TCG oraz Magic: The Gathering. Przeprowadził ponad 300 udanych transakcji na międzynarodowych giełdach kart i osobiście wysłał dziesiątki kart do gradingu w PSA oraz BGS. Na TCG24.pl odpowiada za analizy rynkowe, weryfikację oryginalności oraz poradniki dla początkujących i zaawansowanych graczy


